dodaj wizytówkę

Subtelnie, delikatnie, salonowo…

Czego oczekują od nas klientki? Oczywiście, że nie każda wyjdzie z naszego salonu zadowolona. Jak to zrobić, aby dogodzić wszystkim? Cały czas słyszymy o nowościach w świecie paznokciowym, ale czy to przekłada się na nasze salony i wykonywane przez nas stylizacje? W teorii, wprowadzając nowe usługi bądź zdobienia, podnosimy rangę salonu i tym samym zdobywamy nowych klientów. A w praktyce?

Co można powiedzieć o modnych długich szpicach naszym salonowym „pacjentom”? Co o nowościach takich jak aksamit/welur bądź kwiatki 3D? W końcu – co o kształtach: edge, bridget, stiletto? Wiele klientek oczekuje od nas czegoś normalnego i ładnego, ale niezbyt rzucającego się w oczy. Nie możemy brnąć wyłącznie w nowości i wpychać ich każdej klientce. Musimy nauczyć się dopasować do potrzeb innych. Nowości możemy zostawić na deser bądź zarezerwować dla kobiet, które mogą pozwolić sobie na pewną dozę ekstrawagancji.

Nie zaproponujemy pani pracującej w banku paznokci długich i mocno zdobionych – chociaż takie są modne i mimo iż wiemy, że na dłuższych paznokciach możemy pozwolić sobie na więcej. Osoba pracująca w gastronomi też musi stawiać na minimalizm, bo jej paznokcie nie mogą rzucać się w oczy – muszą wyglądać jak najbardziej naturalnie.

Czy w takiej sytuacji iść w kierunku trendów, czy zatrzymać się przy ciągle modnym i lubianym króciutkim frenchu? Musimy również pamiętać o tym, jakie stylizacje powodują, że klienci do nas wracają.

Mamy bardzo różne klientki – wśród nich również takie, co lubią poszaleć. Ostatnimi czasy zauważam jednak, że wszystko idzie w stronę delikatności. Zapanowała moda na naturalność. Panie chcą wyglądać pięknie, ale przy tym świeżo, subtelnie i zdrowo. Konsekwentnie proszą o zdobienie we wciąż tym samym kolorze lub o nieśmiertelny french. Kolory cieliste, sarnie i beżowe są niemal plagą. Uwielbiane są również czerwienie.

Drogie Panie! Narzekamy na to, że nie możemy się wykazać i wyszaleć, ale pamiętajmy, że liczy się umiar. Nie widzę nic złego w pięknych i naturalnych, ale salonowych paznokciach. Nasz klient, nasz pan. Zadowolona klientka na pewno przyprowadzi kolejną.

źródło:
Anna Gorońska
Właścicielka „SALONU URODY ANNA”
www.salon-anna.com.pl


Galeria

Pozostałe z tej kategorii

Co, jak wpływa na nasze zdrowie i paznokcie

25/02/2013 15:09:06

Zarówno jesień jak i zima to czas, w którym organizm wystawiony jest na prawdziwą próbę. Chłodniejsza aura, krótsze dni, mniej słońca i pierwsze przymrozki to niestety smutna niesprzyjająca nam codzienność. Wraz z... więcej

Subtelnie, delikatnie, salonowo…

17/07/2012 16:18:06

Czego oczekują od nas klientki? Oczywiście, że nie każda wyjdzie z naszego salonu zadowolona. Jak to zrobić, aby dogodzić wszystkim? Cały czas słyszymy o nowościach w świecie paznokciowym, ale czy to przekłada się na nasze salony i wykonywane przez... więcej

Luksusy dla skóry

14/04/2012 11:08:31

Złoto, perły i jedwabie to luksusowe dobra znane i cenione przez ludzi od wieków. Były przedmiotem wielu wojen i krwawych mordów, ale również kołem napędowym handlu i rozwoju wielkich cywilizacji. Uwielbiane zarówno przez... więcej

Magia koloru w makijażu

11/04/2012 20:23:06

Nasze skarby często lubimy zatrzymywać jedynie dla siebie – nie uniknąłem tego i ja. Z czasem jednak zrozumiałem, iż największym szczęściem jest możliwość dzielenia się z innymi – choćby nawet wiedzą lub doświadczeniem. Toteż już... więcej

Makijaż jak z obrazka

03/04/2012 13:25:11

Dobry podkład to podstawa każdego makijażu, pierwszy krok do świata piękna – należy mu się więc zaszczytne miejsce w każdej kobiecej kosmetyczce. Kluczem do udanego makijażu jest podkład – pierwszy etap jego wykonania, a więc praca nad... więcej