dodaj wizytówkę

Dieta Dukana - szansa czy zagrożenie?

Dieta Dukana - zagrożenie dla zdrowia, czy szansa na nową sylwetkę? W dziedzinie odchudzania próbowaliśmy już chyba wszystkiego: cudownych kapsułek, jedzenia samej kapusty, bądź jabłek, czy nawet ogromnych ilości tłuszczów oraz wiele innych absurdalnych pomysłów.

Żerując na naszym niskim poczuciu wartości, media napędzają wielomilionowy biznes, a my pod wpływem impulsu bądź namowy sąsiadki sięgamy po kolejne „szybkie i łatwe” rozwiązanie, nie bacząc na skutki. Czy dieta Dukana jest jednym z takich właśnie ryzykownych sposobów na walkę z nadmiarem kilogramów, czy może wreszcie rozsądnym skutecznym sprzymierzeńcem?

Możemy śmiało powiedzieć, że jest to dieta wysokobiałkowa, dostarczająca przede wszystkim więcej białka niż wynika z naturalnych potrzeb naszego organizmu, oraz poniżej wymaganej ilości witamin i minerałów – szczególnie w dwóch pierwszych etapach (na zaspokojenie witaminowych i mineralnych potrzeb niezbędne jest spożycie przynajmniej 400 gram warzyw i owoców dziennie).

Sukces diety Dukana
Poza błędnym zbilansowaniem składników, najczęstszym problemem większości „cudownych” diet jest brak uwzględnienia długości czasu niezbędnego do utraty nadmiaru kilogramów. Najczęściej spotykane hasła to osiągnij wymarzoną sylwetkę w dwa tygodnie i każdy, kto choć trochę próbował się zorientować w temacie wie, że naprawdę schudnąć (nie mylić z odwodnić) można maksymalnie 4 kg tygodniowo, więc jeśli w dwa tygodnie moja waga spadła o 15 kg, fiasko kuracji murowane zaraz po powrocie do normalnej diety. Z kolei przeciąganie przykładowej diety kapuścianej o kolejne dwa tygodnie może zakończyć się już prawdziwą tragedią. Wiele diet też nie daje rozwiązań na to, co zrobić potem – schudłam i co teraz – powrót do babeczek i ulubionych pierożków czy naleśników? Dieta Dukana jest drastyczna w dwóch pierwszych etapach – przez co też okazuje się skuteczna (skuteczna jeśli chodzi o utratę wagi, bo ocenę pozostałych skutków pozostawię każdemu po przeczytaniu całości artykułu), szok metaboliczny owocuje szybkim chudnięciem, ale doktor Dukan ma też odpowiedź na pytanie, co potem (faza utrwalająca) i tu rzeczywiście rozsądne założenie, zawsze po utracie wagi organizm trzeba przyzwyczaić do nowej i rzeczywiście wymaga to około 10 dni na każdy stracony kilogram, co jest nawet lepszą propozycją niż typowe dla klasycznej diety 1000 kcal: czas potrzebny do utraty wagi razy trzy. Kolejnym punktem dla pana Dukana jest stwierdzenie, że porażką zakończy się każda kuracja odchudzająca, jeśli potem, nawet po fazie utrwalającej zamierzamy wrócić do starych nawyków, które już przecież raz doprowadziły nas do nadwagi, tak więc ostatnią fazę trwającą do końca życia nazwał stabilizującą. Długoterminowy plan, wydaje się zatem prawidłowy, ale czy same założenia słuszne?

Białko w diecie
Białko – jako struktury aminokwasowe o skomplikowanej budowie, jest niezwykle istotnym składnikiem naszej diety. Jego podstawową rolą jest funkcja budulcowa tkanek i odnowa mięśni, ale także tworzenie hormonów ustrojowych i nowych komórek – między innymi krwi, wzrost włosów, odbudowa naskórka i paznokci. Niezbędnym materiałem energetycznym każdej komórki naszego ciała jest glukoza.

W przypadku, gdy nie ma innych źródeł energetycznych (dieta dostarcza praktycznie samych protein), nasza wątroba zabiera się za „przerabianie” aminokwasów w procesie dezaminacji na glukozę. W wątrobie także aminokwasy rozpadają się do ketokwasów, które z kolei są produktem prowadzącym do powstawania tłuszczów. Odłączone w tych procesach grupy aminowe wchodzą w reakcje prowadzące do powstawania mocznika wydalanego następnie z moczem.

Nadmiar białka a funkcje wątroby i nerek
Jak więc nasuwa się samo – nie ma rozsądnego odchudzania bez białka, ale jednocześnie jakakolwiek dieta oparta tylko na białku stanowi ogromne obciążenie wątroby, powoduje również przedłużający się stan kwasicy ketonowej prowadzący do zaburzeń równowagi kwasowo-zasadowej organizmu, który w skrajnych przypadkach może zakończyć się nawet śpiączką i zgonem. Nadmiar białka to także wzmożona praca nerek i zwiększona filtracja powodująca znaczną ucieczkę wapnia z kośćca, która zgodnie z wynikami badań doktora Roberta Heaney przy 50-procentowym wzroście spożycia białka powyżej zapotrzebowania organizmu wynosi aż 1% ubytku masy kostnej szkieletu rocznie.

Inteligent na diecie białkowej?
Niezbędnym paliwem dla naszego organizmu, zatem i mózgu, a może wręcz mózgu, jest w szczególności glukoza, ale jak się okazuje, niekoniecznie musimy ją spożywać w czystej postaci, bo nasza wątroba, choć nie bez skutków ubocznych, jest w stanie pozyskać ją niemalże z każdego innego „paliwa” – jak chociażby z białek. Nie od dziś też naukowcy wiedzą, że spożycie proteinowego posiłku przed egzaminem zwiększa wielokrotnie zdolność koncentracji naszego umysłu, a duża ilość ryb zawierających cenne kwasy omega to już po prostu spełnienie marzeń o idealnej diecie dla intelektualisty.

Czy jednak dieta Dukana rzeczywiście wpływa na poprawę procesów myślowych? Dieta Dukana nie jest pierwszym eksperymentem dietetycznym bazującym na przekraczaniu norm spożycia białka w ostatnich czasach. Do niedawna było głośno o negatywnych skutkach diet proteinowych u kulturystów. To o nich żartobliwie mówiono „duże mięśnie mały móżdżek” i jak się okazuje nie do końca bez naukowych podstaw. Niestety, o ile pełne zaspokojenie potrzeb białkowych organizmu zapewnia optymalne wykorzystanie naszego potencjału umysłowego, o tyle już nadmiar białka w diecie, a szczególnie powstałych z rozpadu protein metabolitów, silnie upośledza funkcje układu nerwowego. W wyniku łączenia się amoniaku z kwasem glutaminowym w tym przypadku – powstają nadmierne ilości glutaminy, która to z kolei hamuje transport glukozy do mózgu. Metabolity te powodują również powstawanie błędnych neurotransmiterów, co zaburza prawidłowe funkcje mózgu. Rozważając wpływ diety wysokobiałkowej na nasze zdolności intelektualne nie zapominajmy też, że „główka nie pracuje, gdy witamin brakuje”, a nasz mózg szczególnie upodobał sobie cały wachlarz witamin grupy B, oraz witaminy A, C i E. Układ nerwowy wymaga również sporych dawek magnezu, manganu i selenu, których dieta Dukana dostarcza zdecydowanie za mało lub wcale.

Dieta Dukana – kontra dieta młodości
Gwarantem zachowania młodości na długie lata jest walka z wolnymi rodnikami, co możemy zrobić na trzech poziomach dostarczając w diecie jak najmniejszej ilości wolnych rodników, unikając potraw powodujących ich powstawanie i wreszcie sięgając po najskuteczniejszą broń w walce z nimi, jaką są antyutleniacze. W praktyce sprowadza się to do: na poziomie pierwszym unikania produktów smażonych i wędzonych, na drugim – wystrzegamy się nadmiernych ilości wysokonasyconych kwasów tłuszczowych i nadmiaru białka w diecie – no i tu już dieta Dukana wydaje się nie spełniać warunków diety zapobiegającej szybkiemu starzeniu, ale poziom trzeci to już kompletne zaprzeczenie tego, czego wymaga od nas wyżej wspomniana dieta. Otóż dla zachowania urody i młodości na jak najdłużej, na naszych talerzach codziennie powinny gościć spore ilości warzyw i owoców zawierających naturalne witaminy, czego w diecie Dukana zdecydowanie brakuje. Nie powinien nam także umknąć jeszcze jeden fakt – młodość to także forma, forma to codzienna aktywność fizyczna – jednak doktor Dukan odradza ruch szczególnie w dwóch pierwszych etapach stosowania swojej diety. Tak naprawdę to o tym, że generalnie wszystkie diety wysokobiałkowe przyspieszają procesy starzenia naukowcy wiedzieli już od dawna na przykładzie diety eskimoskiej opartej głównie na mięsie, gdzie starzenie następuje szybciej niż u jakiejkolwiek innej jak dotąd społeczności.

Wspomniane już wcześniej wolne rodniki to nie tylko zresztą kwestia szybszego starzenia się, ale także rosnące zagrożenie nowotworowe, a jak widać z powyższego, ochrona przed tymi małymi intruzami na diecie Dukana jest rzeczywiście znikoma.

Gdy inne diety zawiodły...
Argumenty przeciwko dietom białkowym można by jeszcze mnożyć, ale najważniejsze powinno być przede wszystkim nasze zdrowie. Im większa jest nasza nadwaga, tym kuracja staje się bardziej ryzykowna ze względu na czas jej trwania i wzrost negatywnych skutków ubocznych. Ponadto najczęściej osoby cierpiące na sporą nadwagę, już na starcie mają przeciążoną wątrobę i problemy z układem kostnym i stawami, a w tym wspomniana dieta zdecydowanie nie pomaga. Ryzyko jest zatem spore i wymaga poważnego rozważenia i choć otyłość sama w sobie też jest ryzykiem, warto jednak rozważyć wszystkie argumenty. Dieta ta ma jednak jeszcze jedną istotną wadę, otóż jest to kolejna szablonowa dieta nie sporządzona specjalnie dla ciebie, nie uwzględnia zatem twoich indywidualnych potrzeb i typowego dla ciebie trybu życia.

Zanim podejmiemy ostateczną decyzję, najlepiej zasięgnąć porady specjalisty.


Na czym polega dieta Dukana
Dieta doktora Dukana składa się z czterech zasadniczych etapów nazwanych po kolei:
• Protal I – 5-dniowa faza uderzeniowa: opartą na czystym białku: dozwolone są jedynie chude mięso, ryby, chudy nabiał, jaja, owoce morza, chude podroby i niektóre zioła;
• Protal II – faza naprzemienna trwająca aż do uzyskania wymarzonej wagi: faza ta składa się z naprzemiennie stosowanych pięciodniowych etapów fazy pierwszej (same białka) z pięcioma dniami diety składającej się z białek z dodatkiem niektórych warzyw (pomidory, ogórki, szpinak, rzodkiewki, pory, szparagi, zielona fasolka, kapusta, grzyby, seler, koper, sałata, cykoria, boćwina, bakłażany, cukinia, papryka, marchew i buraki (ale tylko w umiarkowanych ilościach);
• Protal III – faza utrwalania trwająca proporcjonalnie do liczby utraconych kilogramów po 10 dni na każdy kilogram: jest to praktycznie faza II wzbogacona o pełnoziarnisty chleb (do 2 kromek dziennie), ser (do kilku plasterków dziennie), makaron, ryż i ziemniaki (jeden z trzech wymienionych produktów 2 razy w tygodniu), oraz owoce bez dużej zawartości cukru;
• Protal IV – faza stabilizacji, trwająca do końca życia: codzienne ograniczenie cukrów prostych, raz w tygodniu dzień białkowy jak w fazie pierwszej.

źródło:
Katarzyna Skoropada
mgr inż. żywności i żywienia człowieka, dietetyk i mikrobiolog

www.solarium.net.pl
"SOLARIUM & Fitness" nr 2/2012, str. 38-40


Galeria

Pozostałe z tej kategorii

Błonnik posprząta w jelitach

06/12/2013 13:58:34

Już w 400 r. p.n.e. Hipokrates napisał, że ze trawienie jest źródłem wszelkiego zła. To co jemy wpływa na właściwe funkcjonowanie układu trawienia. Wybierając zdrowe i odpowiednie składniki możemy w pełni wykorzystać pożywienie. Proces... więcej

Mleko, pić czy nie?

10/09/2013 20:35:28

Dobrodziejstwo czy przekleństwo współczesnej diety? Z jednej strony „pij mleko – będziesz wielki”, a z drugiej „biała śmierć”. Aż trudno uwierzyć, że oba hasła dotyczą tego samego produktu. Zwolennicy i... więcej

Pierwszy krok do zmiany myślenia

07/11/2012 14:54:43

Myślenie jest nawykiem. Sposób w jaki myślimy, sposób w jaki interpretujemy rzeczywistość, to procesy, które zachodzą w naszej głowie automatycznie. To utarte przez lata wzorce myślenia, które niełatwo jest... więcej

Płatki śniadaniowe. Wiesz co jesz?

23/10/2012 11:44:59

Reklama na temat korzystnego wpływu codziennego spożywania różnego rodzaju płatków śniadaniowych, musli, czy nawet ostatnio batoników, które rzekomo mogą zastąpić nam śniadanie, jest dość agresywna i coraz więcej... więcej

Posiłek w kolorach tęczy

01/10/2012 20:03:29

Nikogo już chyba obecnie nie trzeba przekonywać o celowości codziennego spożywania warzyw i owoców. Są one bezcennym źródłem błonnika, witamin i minerałów, ale oprócz całego bogactwa wartości odżywczych, dostarczają... więcej